Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lutego 2016

36. Luty miesiącem koronki #2

Serwetka, którą pokazywałam ostatnio już jest skończona, wyprasowana i gotowa, żeby ją pokazać

Dużo nie przybyło, wykończony tylko ostatni rządek. Z rozpędu zrobiłam następną, tej samej wielkości (średnica 15 cm), jednak wzór jest całkiem inny
Środek nie układa się tak, jak chciałam, jest trochę za gęsty.

Tak jak nigdy nie podobały mi się 'płaskie' frywolitkowe jajka, tak w tym roku skradły moje serce! Mam już trzy
 i zanosi się na to, że powstanie ich jeszcze więcej! 

No i pierwsze w tym roku jajko
 Korzystałam ze wzoru Renulka. W opisie były dwa takie rzędy, połączone na środku, jednak moje jajko jest małe, więc zostawiłam tylko jeden.

Pracowity ten luty, liczę na to, że utrzymam takie tempo do końca :) 

sobota, 30 marca 2013

12. Wymianka karteczkowa u Agnieszki z zajączkiem w tle.

Karteczki doszły przed świętami, pan listonosz aż się śmiał, że tyle paczek i listów odbieram w ciągu kilku dni. Oto one:
od Magdy
 W paczce dodatkowo były mulinki i kurczaczek z czekolady, który dzielnie zniósł daleką podróż.

Druga karteczka od drugiej Magdy ;)

Są śliczne i zdobią mój parapet, każdy kto do nas zagląda od razu się przy nich zatrzymuje i podziwia a ja się chwale, jakie mam zdolne koleżanki blogowe ;) Dziękuje serdecznie dziewczyny!

Muszę się przyznać, ze niestety jestem mega-goga. Tyle rzeczy zrobiłam na Wielkanoc, wielkie karczochowe jajka, kilka mniejszych, dużo quillingowych pisanek... I żadnego zdjęcia nie mam. A dlaczego? Bo wszystkie kończyłam w nocy, tylko wtedy mam czas żeby się skupić i na spokojnie przysiąść, światło słabe, więc myślę 'zdjęcia zrobię jutro!' I co się okazuje? Pisanki znikają, o 6 rano jadą w miasto i do nowych właścicieli. Dla siebie nic nie mam, bo już czasu nie starczyło, więc nic do pokazania nie będzie...

poniedziałek, 11 marca 2013

11. Tusal 2013 - marzec.

W tej odsłonie tusalowy słoiczek w towarzystwie siewek: 

 Przybyło trochę nitek, głównie pozostałości po uszyciu proporczyków do pokoju dziewczynek. Jak tylko je wykończę to zaprezentuję. Powinno tu się znaleźć jeszcze więcej resztek z moich SAL-owych obrazków, niestety nie udało mi się skończyć marcowego na czas a kwietniowy nawet nie ruszony, wzór wydrukowany, ale nie mam kiedy się za niego zabrać. Luty był miesiącem okropnym, mnóstwo spraw, obowiązków i tym podobnych rzeczy. Na pocieszenie posadziłam sobie trochę ziół, szczypior, bazylię, miętę i oregano na początek. Niestety, większość padła, nie wiem z jakiej przyczyny i zostało ich po kilka. Za mniejsze doniczki służą mi puszki po mleku obklejone sznurkiem, efekt bardzo mi się podoba i mam w planach zrobić jeszcze kilka takich.

Ruszyły też przygotowania do Wielkanocy, w tym roku święta będą papierowe. Gwiazdkowe ozdoby były szydełkowe i frywolitkowe, więc trochę mi się przejadły i nie chciałam mieć podobnych. Postawiłam na quilling:
Jajek będzie więcej, w różnych kolorach. Czekam tylko na paczkę z papierkami, bo do tej pory cięłam sama, jednak za dużo z tym roboty.